To piękne miasto leżące na wyspie jest jednym z punktów programu, które należy w życiu odhaczyć. Cała Norwegia jest absurdalnie wręcz wyjątkowa, ale jej północna część, występująca już za kołem podbiegunowym, urzeknie każdego. Miejsce pełne magii z którego wyjazd będzie czymś bardzo ciężkim, nikt bowiem nie chce opuszczać reniferów, wielorybów, zorzy i pysznej, wyjątkowej kuchni. Zatem duża walizka w dłoń i ruszamy po przygodę!

Starczy nam jedna duża walizka?

Do Tromso z Polski dostać się jest stosunkowo łatwo. Loty w obie strony dla całej rodziny to kwestia, którą rozwiążemy bez najmniejszego problemu. Jeśli zatem ruszamy na jedną noc, spora walizka będzie dobrym rozwiązaniem. Zmieścimy się, a punkty, które interesują nas w szczególności, powinniśmy zrealizować w ciągu doby.

Jakie główne atrakcje ma miasto?

Tromso to przede wszystkim świetny wyciąg, z którego otrzymamy panoramę na całe miasto. To także Polaria, katedra arktyczna, najbardziej wysunięty na północ Ziemi browar oraz możliwość uczestniczenia we wspaniałych wyprawach, polowanie [w sensie ich oglądania] na wieloryby, renifery, a także wspinaczki i zorza polarna. Do niej czasem potrzeba jednak odrobiny szczęścia!