Wiele osób zgodnie z panującą modą decyduje się z samego rana po przebudzeniu, ruszać na okoliczne trasy w celu przeprowadzenia swego treningu biegowego. Tymczasem równie dobre, a nawet lepsze dla naszego zdrowia i kondycji będzie bez wątpienia pływanie o poranku.

Na co nam pływanie o poranku?

Nie od dziś wiadomo, że pływanie to jeden z najbardziej uniwersalnych i wszechstronnych rodzajów sportu. Dzięki niemu można angażować do pracy wiele partii mięsni. Wpływa to dobrze na nasza kondycję, poprawę postawy, wydolność płuc. Wiele osób stawia na pływanie po pracy lub też w wolnej chwili. Naszym zdaniem przy możliwości czasowej dobrze jest zdecydować się na pływanie z samego rana. Szybka poranna pobudka i wyjście na basen dadzą nam nie tylko więcej godzin w ciągu dnia, lecz też i sporo energii do pracy. W wielu przypadkach z samego rana baseny nie są tak przepełnione, dlatego też można swobodnie pływać własnym tempem. Po skończonym treningu możemy wrócić do domu lub też od razu pojechać do pracy.

Warto również poruszyć kwestię posiłku przed treningiem. Nie jest zalecane jedzenie obfitego śniadania przed pływaniem, gdyż wpłynie to na nasze samopoczucie czy też kondycję. Dobrze jest spożyć przed wyjściem z domu lekki oraz lekkostrawny posiłek. Dietetycy i eksperci polecają często po prostu płatki muesli lub też kilka owoców. Lepiej unikać węglowodanów.