Wiecie co to Teff? To tzw. miłka abisyńska, czyli bezglutenowe pseudo-zboże, które będzie doskonałym wsparciem naszego organizmu, jako że posiada całą masę wartościowych substancji odżywczych. Skąd w ogóle wzięło się takie zboże? Teff, podobnie jak kasza jaglana, quinoa czy gryka nie jest zbożem, ale należy do upraw grupy traw. Pochodzi z północno-wschodniej Afryki (głównie Etiopia), gdzie zapewnia pożywienie aż 1/3 ludności tam zamieszkującej.

Ten składnik przede wszystkim nie zawiera glutenu, ale przy tym przewodzi w zestawieniu wapnia, jego zawartość jest wręcz oszałamiająca. Do tego miłka abisyńska zawiera nieznaczne ilości żelaza oraz błonnika. A to pomaga przecież w utrzymaniu cukru na właściwym poziomie i kontroluje nasze spadki bądź przyrosty wagi.

Teff to również spore pokłady białka, a jego wyraźny smak i różnorodność kolorów sprawia, że będzie to niezbędna pozycja w waszych kuchniach. Nie dotyczy to jedynie osób, które są uczulone na gluten.

Nie ograniczajcie się przy tym wyłącznie do pieczenia chleba, warto spróbować  także placków, naleśników czy ciast.