Jeśli chodzi o wygodną stację do ćwiczeń, to ławka Scotta nie ma sobie równych. Niektórzy nazywają ją potocznie modlitewnikiem i właśnie z takiej nazwy kojarzony jest na polskich siłowniach. Czym w ogóle jest ten sprzęt i jak należy go postrzegać, a później użytkować? Mamy dla was wszystkie niezbędne informacje, które mogą wpływać na zakup właściwego modelu, który posłuży wam przez najbliższe lata.

Ławka Scotta i właściwa jej budowa

Bezapelacyjnie konstrukcja musi być oparta na grubych profilach, by te gwarantowały solidność i wytrzymałość naszego narzędzia pracy. Siedzisko z kolei winno być regulowane, najlepiej kilkustopniowo, dzięki czemu zajmiemy idealną pozycję, która umożliwi wykonywanie ruchów w pełnym zakresie. Warto przyjrzeć się także kątowi nachylenia i zapoznać z jego specyfikacją, bowiem ma to wpływ na wydajność i komfort użytkowania.

Dobrze oznaczone elementy regulacji maszyny pomogą nam w szybkiej zmianie i ustawieniach. Liczy się nawet tapicerka, bowiem jej dopasowanie do anatomicznych kształtów osoby ćwiczącej podwyższa bądź obniża poziom zadowolenia z wykonywanych zadań. A co do nich tak właściwie zaliczymy? Wyjaśniamy w ostatnim akapicie.

Użyjemy jej komercyjnie?

Jeśli ławka Scotta zgodna jest ze wszystkimi normami, może być użytkowana także na siłowniach komercyjnych i w miejscach publicznych. To niejako dodatkowa gwarancja bezpieczeństwa i czynnik, który może wpłynąć na szybszy rozwój partii mięśni, które chcemy trenować w szczególności.

Jakie ćwiczenia wykonasz. Co daje ławka Scotta?

Wymienimy trzy różne propozycje, ale należy mieć na uwadze, że różnorodność pozwoli na podejście szersze, które dobrze skonsultować z trenerem lub bardziej doświadczonym znajomym. Tak też podstawowe zagadnienie to naturalnie uginanie przedramion w oparciu o ławkę w chwycie młotkowym, ale także unoszenie tych przedramion bezpośrednio na modlitewniku. Jako ostatnią pozycję zaznaczymy podnoszenie przedramion, ale już ze zmianą chwytu.

Gdy dokładnie zapoznacie się z tymi możliwościami, zyskacie pewność siebie i rozbudujecie partie ciała na tyle, by stale zwiększać zakładane ciężary, aż do momentu w którym wykorzystacie pełne otrzymane obciążenie.