Miłośnicy większych wyzwań często po joggingu w parku, po mieście decydują się na coś, co da im możliwość większego wysiłku, zmierzenia się z własnymi słabościami. Zdecydowanie takim czymś jest bieganie po górach.

Już na samym początku należy napisać, że bieganie po górach to nie to samo, co jogging w parku. Trzeba się w tym przypadku przygotować nie tylko pod względem kondycyjnym, lecz także technicznym i sprzętowym. Bieganie po górach to nie tylko cięższe trasy, przewyższenia, lecz także inne warunki pod względem pogody czy też samej atmosfery. Im wyżej przecież biegamy, tym mniej tlenu mamy wokół siebie, tyczy się to szczególnie trekkingów i tras biegowych w górach powyżej kilku tysięcy metrów. Do tego samo podłoże bywa zdradliwe. Na wielu szklakach można spotkać się z kamieniami, żwirem, błotem, oblodzeniem. Brak uwagi na te kilka czynników sprawia, że łatwo o kontuzję lub nawet groźny wypadek. Konieczne jest poosiadanie specjalnego obuwia do biegania po górach. W czasie biegu należy mieć postawę jak najbardziej wyprostowaną, ręce trzymać luźno. Dobrze jest idealnie rozłożyć tempo na całość trasy. W zależności od ukształtowania, 2/3 etapu dobrze jest pokonać mniejszym tempem i dopiero ostatnie 1/3 z przyspieszeniem. Podczas zbiegania dobrze jest poruszać się ukosem, lekko przez to wydłuży się czas biegu, jednak daje to o wiele większe bezpieczeństwo. I koniecznie oczywiście należy przed każdym biegiem sprawdzić prognozę pogody.

Bieg po górach to okazja na sprawdzenie swych możliwości.