Wielu naszych rodziców czy dziadków doskonale kojarzy piosenkę Filipinek o pięknym gruzińskim Batumi. Dziś od tego czasu sporo się zmieniło w tym nadmorskim kurorcie. Jednak mimo wszystko wciąż jest on polecany jako jedno z najważniejszych miejsc do zobaczenia w Gruzji.

Batumi – trochę piękna, trochę kiczu

Nie da się ukryć, że Batumi to miasto pełne kontrastów. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat kurort ten popadła w ruinę. Dopiero od kilku lat jest istnym palcem budowy. Dlatego też nie powinno nas dziwić to, ze będąc w tym mieście od razu zobaczymy wznoszące się wieżowce w fazie budowy. Ambicją poprzedniego prezydenta było stworzenie z tego miasta kurortu z prawdziwego, europejskiego zdarzenia. Dlatego też na każdym kroku w nadmorskiej części spotkać możemy liczne rzeźby, pomniki. Miasto próbuje w wielu przypadkach nawiązywać do miłości, dlatego też nie powinny nas dziwić liczne odniesienia do zakochanych, czerwonego serca. Część z tego wygląda interesująco, częśc niestety trochę kiczowato.

Jest to miasto pełne kontrastów, albowiem obok nowoczesnych budynków, wieżowców, kasyn mieszczą się tutaj stare domostwa, które tworzą trochę przygnębiający widok. Jeśli chodzi o strefę plażową, to spotkać tutaj możemy z reguły kamieniste i żwirowe plaże. W okresie letnim nie powinniśmy narzekać na tłumy.

Do najciekawszych miejsc zaliczyć tutaj możemy lokalne muzeum archeologiczne, ruiny dawnej twierdzy, kolejkę linową na pobliskie wzgórze, z którego rozpościera się widok na cały region. Każdego wieczora można podziwiać pokaz fontann, niezwykły ruchomy pomnik zakochanych ludzi, wieże alfabetu. Na miejscu oczywiście należy spróbować specjałów lokalnej kuchni jak i wspaniałych gruzińskich win.